Myśliwy mówi do kolegi: 
- Podobno sprzedałeś swego psa myśliwskiego, którego tak bardzo lubiłeś? 
- Tak. Ostatnio był nie do wytrzymania. Ilekroć opowiadałem historie z moich polowań, kręcił przecząco łbem.

 

Mama do Jasia: 
- Dlaczego chowasz strzelbę taty? 
- Żal mi dziewczynek. 
- Nie rozumiem... 
- Słyszałem, jak tata rozmawiał przez telefon z kolegą i mówił, że pójdą zapolować na dziewczynki...

 

Myśliwy chwali się kolegom, że za jednym strzałem upolował trzy zające. 
- Jak to możliwe? - pytają koledzy. 
- Jednego trafiłem w brzuch, drugi zemdlał ze strachu, a trzeci udawał zabitego, więc i jego też wziąłem ze sobą.

 

W parku na ławeczce rozmawia ze sobą dwóch starszych 
panów: 
- Jakie hobby miał pan w młodości? - pyta jeden z nich. 
- Kobiety oraz polowanie. 
- A na co pan polował? 
- Na kobiety!